2010.03.11
Hathaway i Sturgess u Lone Scherfig, reżyserki "Była sobie dziewczyna"
Anne Hathaway i Jim Sturgess zagrają główne role w ?One Day", romantycznej komedii, której reżyserią zajmie się Lone Scherfig , autorka nominowanego do trzech Oscarów "Była sobie dziewczyna" .
"One Day" to historia Dextera i Emmy, którzy spotykają się po raz pierwszy w 1988 roku w czasie zakończenia studiów i ustalają, że będą spotykać się co roku przez najbliższe 20 lat. Utrzymana w klimacie "Kiedy Harry poznał Sally" opowieść ma wieść widzów przez życie dwójki znajomych, aż do momentu, w którym zdadzą sobie sprawę ile dla siebie znaczą.
Scenariusz filmu powstał na motywach powieści brytyjskiego pisarza Davida Nichollsa, a produkcją zajmie się Nina Jacobson, która wyprodukowała niedawno "Diary of A Wimpy Kid".
Jacobson informuje, że prace na planie ?One Day" rozpoczną się latem tego roku, a zdjęcia powstaną w Londynie.

2010.03.11
Abel Korzeniowski nagrodzony przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Muzycznych
1 marca Międzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Muzycznych nagrodziło Abla Korzeniowskiego nagrodą za najlepszą ścieżkę dźwiękową do dramatu "Samotny mężczyzna" w reżyserii Toma Forda.
Abel Korzeniowski urodził się 18 lipca 1972 roku w Krakowie. W 1996 ukończył studia instrumentalne (wiolonczela), a w 2000, z wyróżnieniem, studia kompozycji w klasie Krzysztofa Pendereckiego, na Akademii Muzycznej w Krakowie. W latach 1999-2001 był asystentem przy Katedrze Kompozycji A.M. w Krakowie. W 1998 zostaje laureatem stypendium twórczego Prezydenta Miasta Krakowa. Dwa lata później odbiera Lwy Gdańskie - Nagrodę Indywidualną za muzykę do filmu "Duże zwierzę" Jerzego Stuhra na XXV Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W 2001 roku był nominowany do tytułu Najlepszego polskiego autora muzyki filmowej (Złote Kaczki). Rok później odbiera "Jańcio Wodnika" - nagroda za muzykę do filmu "Anioł w Krakowie" na festiwalu "Prowincjonalia" we Wrześni, a w 2002 "Ludwika", nagrodę krakowskich krytyków za najlepszą muzykę oryginalną do spektaklu "Kafka".
Międzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Muzycznych (IFMCA) zrzesza dziennikarzy i krytyków specjalizujących się w pisaniu o muzyce filmowej, pracujących dla magazynów i rozgłośni radiowych na całym świecie.
"Samotny mężczyzna" to debiut reżyserski słynnego kreatora mody, Toma Forda. Angielski profesor (Colin Firth) nie może pogodzić się ze śmiercią swojego partnera (Matthew Goode). Film w polskich kinach 14 maja 2010.

2010.02.24
"A Single Man" - "Samotny mężczyzna" 14 maja na polskich ekranach
Firma Gutek Film z wielką radością informuje, że nabyła prawa do dystrybucji w Polsce filmu "A Single Man", debiutu reżyserskiego słynnego kreatora mody Toma Forda z genialną kreacją aktorską Colina Firtha.
Film ten, którego polski tytuł będzie brzmiał "Samotny mężczyzna", jest adaptacją prozy Christophera Isherwooda, autora m.in. "Pożegnania z Berlinem", na podstawie którego powstał scenariusz słynnego "Kabaretu". Za niezwykłe zdjęcia odpowiada Eduard Grau, a nominowaną do Złotego Globu muzykę napisał polski kompozytor Abel Korzeniowski ("Duże zwierzę").
"Samotny mężczyzna" prowadzi widzów przez jeden dzień z życia Georga Falconera, profesora uniwersyteckiego, który nie może pogodzić się z tym, że właśnie stracił swoją wielką miłość. Debiutancki film Toma Forda, guru świata mody, który pracował m.in. dla firm Gucci i Yves Saint-Laurent, to poruszająca i oszałamiająco zrealizowana opowieść o wielkim uczuciu, które zostawia ślad na całe życie.
Centralnym punktem "Samotnego mężczyzny" jest kreacja Colina Firtha ("Mamma Mia!", "Dziennik Bridget Jones", "To właśnie miłość", "Dziewczyna z perłą"), uznawana za najlepszą w jego dotychczasowej karierze. Rola Georga Falconera przyniosła mu już m.in. nagrodę na festiwalu w Wenecji, BAFTA dla najlepszego aktora i nominację do Oscara. Partneruje mu, jak zwykle zjawiskowa, Julianne Moore ("Godziny", "Magnolia", "Ludzkie dzieci").
"Samotny mężczyzna" wejdzie na ekrany polskich kin 14 maja.

2010.02.24
BAFTA dla Mulligan i Firtha za najlepsze role!
21 lutego odbyła się gala wręczenia nagród BAFTA. Wyróżnienia przyznawane przez Brytyjską Akademię Sztuk Filmowych i Telewizyjnych należą do jednych z najbardziej prestiżowych filmowych trofeów na świecie.
Wielką triumfatorką okazała się młodziutka Carey Mulligan, która otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Jej rola w "Była sobie dziewczyna" została uznana lepszą od występów m.in. takich gwiazd jak Audrey Tautou w "Coco Chanel", czy Meryl Streep w "Julia i Julia". Mulligan za tę rolę nominowana jest także do tegorocznych Oscarów.
Z kolei BAFTA dla najlepszego aktora w roli pierwszoplanowej otrzymał Colin Firth za film "Samotny mężczyzna". Krytycy zgodnie uważają, że to najlepsza rola w karierze tego popularnego aktora. Występ w filmie Toma Forda przyniósł już Firthowi m.in. nagrodę na festiwalu w Wenecji i nominację do Oscara.
Polscy widzowie już wkrótce będą mogli zobaczyć obie nagrodzone role. "Była sobie dziewczyna" wchodzi na ekrany kin w Polsce 19 marca, a "Samotny mężczyzna" 14 maja.

2010.02.02
"Była sobie dziewczyna" i "Parnassus" nominowane do Oscarów!
Dzisiaj w Los Angeles odbyła się uroczysta prezentacja nominacji do tegorocznych Oscarów. Wśród tytułów, które mają szanse na te prestiżowe nagrody znalazły się również Była sobie dziewczyna i Parnassus.
Najnowsza komedia obyczajowa Lone Scherfig (Włoski dla początkujących) już wcześniej typowana była do nominacji. Pewniakiem wydawała się szczególnie w kategorii Główna Rola Kobieca. I faktycznie, młodziutka Carrey Mulligan swoim fantastycznym występem podbiła serca członków Amerykańskiej Akademii Filmowej i o Oscara konkurować będzie m.in. z Sandrą Bullock, czy Meryl Streep.
Mocnym kandydatem do nominacji był też Nick Hornby, który napisał scenariusz do Była sobie dziewczyna na podstawie wspomnień Lynn Barber. I to właśnie w kategorii Najlepszy Scenariusz Adaptowany słynny pisarz (Wierność w stereo, Był sobie chłopiec) powalczy o nagrodę.
O Była sobie dziewczyna mówiło się w kategorii filmowego objawienia od czasu ubiegłorocznego festiwalu w Sundance, gdzie odbyła się jego światowa premiera. Potem obraz Scherfig pokazywany był na wielu festiwalach i wszędzie zbierał świetne recenzje. Nie dziwi więc nominacja dla niego w kategorii Najlepszy Film, gdzie o statuetkę konkuruje m.in. z Avatarem, Bękartami wojny, Odlotem, czy Dystryktem ".
Z kolei najnowszy film Terry'ego Gilliama liczyć może na dwa Oscary. Parnassus to doskonała realizacja niezwykłej wizji reżysera, na której ostateczny efekt wielki wpływ miały fantastyczne kostiumy i scenografia. Nie mogły one pozostać niezauważone przez członków Akademii i ostatecznie ich autorzy mogą otrzymać tę słynną nagrodę.
Laureatów Oscarów poznamy za miesiąc, 7 marca 2010 roku.

2010.01.29
Specjalne wydania DVD na 15-lecie Gutek Film
Z okazji piętnastych urodzin firmy Gutek Film, przez cały rok 2010 filmy tego dystrybutora będą ukazywały się w wyjątkowych edycjach DVD. W specjalnie przygotowanych kartonowych pudełkach oprócz płyt z filmami znajdą się dodatkowe informacje i ciekawostki związane z tymi produkcjami.
I tak Podróży czerwonego balonika towarzyszyć będzie sylwetka i wywiad z reżyserem Hou Hsiao-hsienem, jednym z najciekawszych współczesnych filmowców. W edycji DVD Spotkania w Palermo znajdzie się specjalny materiał Alfabet Wima Wendersa, w którym zdradza on kulisy powstania filmu i wspomnienia ze swojej bogatej kariery. Serafinie na DVD zostanie uzupełniona o teksty przybliżające tę niezwykłą i trochę przez lata zapomnianą malarkę i jej odkrywcę, Wilhelma Uhde.
Podobne materiały towarzyszyć będą także następnym premierom, m.in. Białemu szaleństwu i Ricky.

2010.01.29
"Parnassus" kinowym hitem!
Najnowszy film Terry'ego Gilliama podbił serca polskiej publiczności stając się jednym z kinowych przebojów początku 2010. Parnassus z ostatnią rolą Heatha Ledgera i świetnymi kreacjami Johny'ego Deppa, Juda Lawa i Colina Farrella zobaczyło już ponad 220 tysięcy widzów. Tym samym w ciągu najbliższych dni film Gilliama stanie się popularniejszy niż słynne 12 małp z Bradem Pittem, a w lutym poprawi wynik najpopularniejszego do tej pory obrazu współtwórcy Monty Pythona - Fisher Kinga z Robinem Williamsem i Jeffem Bridgesem, na którego koncie jest ponad 270 tysięcy widzów.
Gilliam i jego film podbili serca polskiej publiczności już podczas ubiegłorocznego festiwalu Camerimage w Łodzi, gdzie Parnassuspokazywany był w głównym konkursie a jego reżyser otrzymał nagrodę dla twórcy o wyjątkowej wrażliwości wizualnej. Podczas tamtej imprezy autor Brazil i Las Vegas Parano spotkał się z publicznością. Zapraszamy do obejrzenia fragmentów tego spotkania:
http://www.youtube.com/watch?v=3pyzjxhWTb4
http://www.youtube.com/watch?v=uajWFnZJhsk

2010.01.29
Obejrzyj polski zwiastun "Niezasłanych łóżek"!
Już jest polski zwiastun do Niezasłanych łóżek, historii opowiadającej o dwójce młodych ludzi, którzy szukają swojego miejsca w świecie.
Axl jest Hiszpanem, przyjeżdża do Londynu z nadzieją na odnalezienie ojca, który zostawił go, gdy chłopak był dzieckiem. Vera, piękna Belgijka, została niedawno porzucona przez chłopaka i teraz próbuje odzyskać swoją wiarę w ludzi. Bohaterowie poznają się przypadkiem w jednym z londyńskich squatów, gdzie rozpoczyna się ich wspólna historia. Zapraszamy do kin od 26 lutego 2010.
http://www.youtube.com/watch?v=FEA2cB3Tegc

2010.01.29
"Była sobie dziewczyna" na czele nominacji do nagród BAFTA!
Najnowszy film Lone Scherfig (Włoski dla początkujących) kontynuuje pasmo sukcesów, które zaczęło się rok temu na festiwalu w Sundance (Nagroda Publiczności). Tym razem z 8 nominacjami znalazł się na czele faworytów do nagród Brytyjskiej Akademii Filmowej i Telewizyjnej. 8 nominacjami może pochwalić się też największy hit wszech czasów - Avatar Jamesa Camerona. Była sobie dziewczyna jest jednak jedynym tytułem z szansami na nagrody w kategoriach Najlepszy Film i Najlepszy Film Brytyjski.
Poza najbardziej prestiżowymi kategoriami film ten ma szanse na laury dla najlepszej aktorki (fenomenalna Carey Mulligan), aktora drugoplanowego (Alfred Molina), reżyserię (Lone Scherfig), scenariusz adaptowany (Nick Hornby, autor Wierności w stereo i Był sobie chłopiec), a także kostiumy i charakteryzacja. Na specjalne wyróżnienie dla Wschodzącej Gwiazdy może także liczyć Carey Mulligan. Czy grad nagród spadnie na film Była sobie dziewczyna? Okaże się 21 lutego podczas uroczystej gali wręczenia nagród BAFTA.

2010.01.08
Depp, Law i Farrell oddają hołd Ledgerowi
Od dzisiaj na polskich ekranach Parnassusa Terryego Gilliama. Trójka aktorów, którzy zastąpili na planie tragicznie zmarłego Heatha Ledgera postanowiła opowiedzieć o swoim udziale w tym niezwykłym projekcie.
Johnny Depp:
Maestro Gilliam stworzył wspaniały film. Cudownie czarowny i piękny. Parnassus jest niezwykle pomysłowym, porywającym dziełem, na przemian dzikim, ekscytującym i przezabawnym w swym szalonym, zdezelowanym dostojeństwie. Czysta gilliamowska magia!!!
Reprezentowanie Heatha było dla mnie zaszczytem. Był jedynym aktorem depczącym po piętach wszystkim wielkim sławom, wiedziony potęgą swego nieokiełznanego talentu, który znienacka, z szelmowskim uśmiechem zakradał się i syczał: hej, z drogi chłopaki, bo teraz kolej na mnie, i co się wtedy działo!!! Heath jest genialny, Christopher Plummer przeszedł samego siebie, Waits jako Diabeł jest Bogiem, Lily Cole i Andrew Garfield są fantastyczni, Verne Troyer jest po prostu zajebisty, a reszta mojej kohorty ? Colin Farrell i Jude Law z pewnością dali Mistrzowi Ledgerowi powód do dumy, składam im wyrazy uznania.
Mimo, że okoliczności mojego zaangażowania w ten film są szalenie bolesne i niezwykle smutne, jest dla mnie zaszczytem, że poproszono mnie o zastępstwo za drogiego Heatha.
Jude Law:
Zawsze uwielbiałem filmy Terryego Gilliama. Ich serce, duszę i myśl - zawsze pomysłowe, poruszające, zabawne i ważne. Kiedy dostałem propozycję, miałem podwójny powód, by się zgodzić. Bardzo lubiłem Heatha jako człowieka i podziwiałem go jako aktora. Pomoc przy ukończeniu jego ostatniego dzieła była hołdem, który czułem się zobowiązany mu złożyć. Wspierając Terryego w ukończeniu jego filmu uhonorowałem człowieka, którego ubóstwiam. Spędziłem na planie wspaniałe chwile. Chociaż wszyscy zjawiliśmy się tam, by uczcić pamięć Heatha, jego serce z wielką lekkością pchało nas naprzód, do końca.
Colin Farrell:
Nietrudno mi sobie wyobrazić, że gdy spojrzę wstecz na filmy, w których wystąpiłem i historie, które zostały opowiedziane przy moim udziale, jedna z nich będzie wybijać się jako unikalne, nie dające się do niczego porównać przeżycie. Była nim praca na planie Parnassusa. Smutne przyczyny tej wyjątkowości są zapewne oczywiste dla wszystkich, którzy czytają te słowa. Trzech aktorów poproszono o ukończenie zadania rozpoczętego przez kolegę, którego bardzo lubiliśmy i szanowaliśmy zarówno jako człowieka, jak i artystę. Udział w tym filmie nie polegał na zajęciu miejsca Heatha, lecz doprowadzeniu całości do końca. Szczerze żałuję, że nie ukończył filmu sam. Cała ekipa podziela moje odczucia. Podobnie obsada filmu. Gdy dołączyliśmy z Johnnym i Jude?em, na planie panowała atmosfera żałoby po stracie Heatha. Zarazem jednak wszystkich wiódł zacięty upór, by ostatnie dzieło Heatha ujrzało światło dzienne.
Przede wszystkim jednak ? jeszcze bardziej niż smutek i szok, kruchość i niepewność, czy kończenie filmu jest właściwą drogą ? czuć było na planie niezwykłą miłość. Cała społeczność: kucharze i aktorzy, elektrycy i makijażyści zjednoczyła się w powszechnej miłości i poczuciu obowiązku wobec jednego z najwspanialszych aktorów i najhojniejszych ludzi. Tę miłość zrodzoną ze smutku zapamiętam najlepiej. To wielki dar i zaszczyt, móc podążać tropem, który wyznaczył Heath Ledger. Niech spoczywa w pokoju.
Polska premiera Parnassusa już dziś, 8 stycznia.
