GŁOSY PRASY


 
Bohaterka Fucking Amal to wyalienowana samotna dziewczyna. Postacie stworzone przez Moodyssona są fascynujące, mimo że w ich życiu na pozór nie ma nic niezwykłego. Szwedzki reżyser z niezwykłym wyczuciem i talentem pokazuje bolesny okres dorastania.
Styl Moodyssona przypomina reportaż. Reżyserowi udało się stworzyć przekonujące portrety bohaterów i pokazać w realistyczny sposób problemy dojrzewania. Nastoletni chłopcy w czapkach z daszkiem i dziewczyny z rozmazanym makijażem przypominają znajomych z ulicy i ze szkoły. Bohaterowie Moodyssona różnią się pod każdym względem od gwiazd z hollywoodzkiej
Szkoły uwodzenia czy Zakochanej złośnicy. Aktorzy w szwedzkim filmie nie udają dorosłych. To młodzi ludzie, którzy znaleźli się na rozstaju dróg - żegnają się z dzieciństwem, aby zacząć dorosłe życie. Reżyser unika moralizowania i pełnych powagi dialogów. W wielu scenach widzimy twarze bohaterów w zbliżeniu, dzięki czemu ich zagubienie staje się jeszcze bardziej wyczuwalne. Piękna, poważna Rebeka Liljeberg jest niezwykle wzruszająca w roli Agnes. Wspaniałą kreację stworzyła również Aleksandra Dahlström - jako nerwowa, sfrustrowana blondynka, która wciąż się buntuje. Motyw miłości w środowisku nastolatków pojawił się w wielu filmach, ale inteligentny scenariusz szwedzkiego reżysera ukazuje w nowym świetle i świeżym ujęciu problemy dojrzewania.
Niskobudżetowy debiut Moodyssona wszedł do kin szwedzkich równocześnie z filmem
Titanic i był równie popularny wśród publiczności. Ten zabawny i zrobiony z wyczuciem utwór zostanie z pewnością entuzjastycznie przyjęty przez publiczność w innych krajach.

Liese Spencer, "Sight and Sound" 3/2000


 
Siła debiutu Moodyssona leży w tym samym, czym zachwycił widzów Miloš Forman - w dostrzeganiu spraw istotnych w codzienności (...). Nie wiem, czy Moodysson zna takie dzieła Formana jak Czarny Piotruś czy Miłość blondynki, ale jego filmy są, według mnie, nawiązaniem do twórczości tego reżysera. Moodysson stworzył jej szwedzki odpowiednik, tak samo świetny psychologicznie i socjologicznie.

Marek Puskas, "Pravda" 16.VII.1999


 
Bardzo prawdziwy film. Świeże, bezpośrednie spojrzenie na miłość dwóch dziewcząt, w tonacji komediodramatu (...). Film ma znakomity scenariusz, autorstwa samego Moodyssona, który jest świetnym obserwatorem stylu życia nastolatków. Zwłaszcza kwestie wypowiadane przez Elin to niezwykle realistyczna mieszanka "nastoletnich" obaw (...).Dahlström i Liljeberg świetnie sprawdziły się w rolach głównych. Moodysson filmuje swą historię kamerą z ręki. Najważniejsze jest jednak to, że potrafi uniknąć epatowania tanią sensacją. Nie potępia egoistycznych i przekonanych o swoich racjach bohaterek.

Gary Morris, "Bright Lights Film Journal" 1/2000


 
Wspomagany przez Larsa Jonsona (producent Przełamując fale), Michała Leszczyłowskiego (montażystę Bergmana i Tarkowskiego) oraz utalentowane amatorki, Rebekę i Aleksandrę - debiutant Lukas Moodysson nakręcił nadspodziewanie dojrzały film o samotności, tęsknocie, rodzącej się "innej miłości" między dwiema nastolatkami. Nie tylko "skradzionym pocałunkiem" bohaterek, bo także klimatem tolerancji, poszanowania ludzkich uczuć - film Szweda odnalazł w Karlowych Warach swój czas (Nagroda Specjalna Jury) i entuzjastyczną publiczność (I miejsce w plebiscycie widzów).

Adam Horoszczak, "Kino" 9/1999