PHILIPPE GARREL O FILMIE
 

Cahiers du cinéma: (...) Jak doszło do Pańskiego spotkania z Catherine Deneuve?

Philippe Garrel: Catherine Deneuve obejrzała film J'Entends Plus la Guitare, który jej się podobał, więc poprosiłem Marca Cholodenko, by ją spytał, czy mogłaby spotkać się ze mną, aby omówić możliwości współpracy. Pomyślałem, że potrzebuję jej jako dopełnienia mojego filmu. I oczekiwałem, że ona mi to dopełnienie da. W przeciwnym wypadku nie wiem, co mogłoby się stać... Najbardziej boję się robienia złych filmów. Nie dbam o to, czy dobrze się sprzedają, ale nie chciałbym ich, gdyby były kiepskie...

Kadr z filmu

Cdc: (...) Ponoć Catherine Deneuve zdecydowała się podpisać kontrakt dlatego, że odkryła na nowo duży potencjał młodości w Pańskim stylu filmowania...

PG: Nie wiem, co ona we mnie widzi... Z drugiej strony, wiem, co ja odkryłem w niej: umiejętność gry "od pierwszego razu". Przeprowadzaliśmy wiele prób, ale ona grała od razu. To kocham. Jest tylko kilku aktorów, którzy potrafią grać "od pierwszego razu". Spośród aktorów, z którymi pracowałem dotychczas, jedynie Pierre Clémenti albo Jean Seberg umieli zagrać tak jak Catherine. Pracowałem z innymi wielkimi aktorami, którzy jednak nie umieli zagrać "od razu". Fascynuje mnie reżyserowanie aktorów. Lubię porównywać styl aktorski The Actor's Studio ze stylem francuskim, tak różnym od metody Stanisławskiego, albo metody Charlesa Dullina, o którym opowiadał mi czasem ojciec. (...)

Cdc: Spotkanie pomiędzy Panem i Catherine Deneuve odbyło się poza, jeśli można tak rzec, systemem gwiazd.

PG: To nie było tak, że chciałem zrobić film z Catherine Deneuve. Chciałem, aby zagrała w filmie z pewną fabułą i bohaterami. To stało się dla mnie oczywiste, gdy czytałem dialogi napisane przez Arlette (Arlette Langmann - współautorkę scenariusza, autorkę dialogów filmu - przyp. KS). Po J'Entends Plus la Guitare zrobiłem La Naissance de L'Amour i Le Coeur Fantome. Wtedy już wiedziałem, że chciałbym, żeby Catherine pracowała w oparciu o spisane dialogi: proszę, oto nasz scenopis, czy chciałaby Pani zagrać w naszym filmie?
Alain Delon odgrywa to samo w Nouvelle Vague, choć oczywiście nie chciałbym porównywać się do Godarda. To tylko tyle na temat tego, jak bardzo kocham ten film i jak często go oglądam. Jest coś pięknego w związku pomiędzy autorem filmu i aktorem. (...)

Kadr z filmu

Cdc: Jak jest skonstruowana dramaturgia filmu?

PG: Myślę, że jest bardzo podobna do struktury samej opowieści. Mamy prolog oraz scenę finałową w połowie filmu: próbę samobójstwa Hélene, a później spotkanie pomiędzy dwojgiem starszych bohaterów, to zrządzenie losu, które każe im spotkać się twarzą w twarz po podwójnych próbach samobójczych. (...)

Cdc: Jakie były powody prób samobójczych Hélene?

PG: Nikt nie wie, dlaczego ludzie skaczą z okna. To ważne pytanie filmu. Chęci samobójcze mogą być zaraźliwe, co zdaje się być delikatnie zaznaczone w tym filmie. Wiemy, że żona Serge'a popełniła samobójstwo wiele lat temu i to, być może, jest przyczyną jego samobójstwa w końcu filmu. W przypadku Hélene nie wiemy nic i to jest zgodne z zamysłem autora. W świecie filmu, kiedy myślimy o samobójstwie, od razu mamy na myśli przypadki Jeana Eustache'a, Christine Pascal czy innych. Ten film jest dedykowany tym indywidualnościom, znanym lub nie, które stały się częścią naszego świata. Mam nadzieję, że widz zrozumie, że chcę zadedykować mój film tym wszystkim ludziom, którzy odrzucili życie i dokonali egzekucji na samych sobie. Film nie rości sobie pretensji do przedstawienia prawdziwego samobójstwa. Samobójstwo jest skutkiem całkowicie radykalnego wyboru. Nie możemy się wypowiadać na jego temat, może tylko w formie sugestii. Moje podejście do tematu jest całkowicie romantyczne, dlatego akcja osadzona jest we Włoszech i w Niemczech. Traktuję samobójstwo jako romantyczne wywoływanie duchów, rodem z filmów klasy B i bez chęci wywoływania w ludziach torsji. To oczywiste, że nie mamy prawa zabijać się i nie wolno nam propagować samobójstw. (...)
Jednakże, przebaczamy tym, którzy popełniają samobójstwa.(...).

Cdc: Serge jest ponoć wybitnym architektem, ale nigdy nie widzimy jego prac. Co takiego fascynuje w nim Paula?

PG: Tak naprawdę nie wiemy dlaczego Serge uznawany jest za wybitnego architekta. Fascynacja Paula Serge'm jest związana z tym, że jest on notorycznym kłamcą i poszukuje pracy. Mówi, że jest rzeźbiarzem, podczas gdy jest tylko studentem wydziału sztuki. (...) Paul jest ambitny, ale jego osobowość krystalizuje się dopiero w wyniku pożądania, jakie czuje w stosunku do niego starsza kobieta. Jest zawieszony pomiędzy napotkanym architektem, który jest dla niego szansą znalezienia pracy, oraz Hélene. I w tym układzie to architekt jest ważniejszy. (...) Ten młody człowiek jest typowym przedstawicielem swojego pokolenia. (...) Portretuję młodego człowieka w różnych sytuacjach, nie idealistycznie, lecz starając się wyraźnie zaznaczyć jego przynależność pokoleniową. (...)

Cdc: (...) Oglądałem Pański film dwukrotnie i za każdym razem odebrałem odmiennie sens sceny pomiędzy trojgiem bohaterów w azjatyckiej restauracji. Za pierwszym razem myślałem, że mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdy Paul pozostawia dwoje starszych przyjaciół, by mogli przebywać sami ze sobą. Ale za drugim razem, odniosłem wrażenie, że Paul przekazuje Hélene Serge'owi jako prezent, oferuje mu ją, samemu usuwając się.

PG: O nie, to było zupełnie inaczej: Paul powiedział Hélene, że musi jechać do Neapolu z okazji odsłonięcia jego pierwszej rzeźby. Jednakże, jak sami widzimy, kłamał, gdyż nie on był autorem tej rzeźby. Tak więc Paul lęka się, że Hélene dowie się o jego kłamstwie od Serge'a, dowie się, że nie jest rzeźbiarzem, a jedynie studentem sztuki. Paul nie chce stracić twarzy w obecności kochanki. (...)

Cdc: W restauracji Hélene mówi do Serge'a, że czuje jakby byli tu razem przed wielu laty. Odnosimy wrażenie, jakby znali się wcześniej.

PG: A on nic nie odpowiada. Oboje myślą, że mogliby się pokochać. W hotelu Hélene zasypia, więc moglibyśmy wyobrazić sobie, że jej przygoda z Sergem uspokaja ją lub że pozwoli zakończyć bolesny związek z Paulem. Natomiast z Sergem sprawy mają się inaczej. Ta kobieta nie da mu zapomnieć umarłej żony. Wstanie w środku nocy, opuści hotel i skończy ze sobą. (...)

Cdc: Jaki był rzeczywisty powód użycia czerwonego samochodu w filmie?

PG: W 1968 r. spaliłem pewien czerwony samochód... A poza tym fascynował mnie ten kolor, stale obecny na ekranie, dominujący...
(...)

Z Philippem Garrelem rozmawiali Charles Tesson i Serge Toubiana
Au hasard de la Rencontre
Interview with Philippe Garrel

Cahiers du cinéma, nr 533, marzec 1999